Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media rodzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Media rodzina. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 września 2017

4 KSIĄŻKI, KTÓRE PRZECZYTAŁAM WIĘCEJ NIŻ RAZ

4 KSIĄŻKI, KTÓRE PRZECZYTAŁAM WIĘCEJ NIŻ RAZ

Nie lubię czytać książek drugi raz, dla mnie to strata czasu i wolę poznawać nowe historie. Te 4 książki nie wiem totalnie jakim cudem stanowią wyjątek. Przeczytałam je tylko 2 razy, ale jednak poświęciłam dla nich ponownie czas, dlaczego? 

wtorek, 25 lipca 2017

NIE ROZUMIEM FENOMENU TEJ KSIĄŻKI - ,,CZERWIEŃ RUBINU" Kerstin Gier

 ,,CZERWIEŃ RUBINU" Kerstin Gier

Uwielbiam książki z wątkiem podróży w czasie, przeczytałam ich całkiem sporo i jak do tej pory moją ulubioną trylogią jest Magiczna gondola, która zresztą również jest napisana przez niemiecką autorkę. Niestety Czerwień rubinu jej nie dorównuje. Słyszałam już tyle zachwytów na jej temat, w dodatku przez pewien czas była towarem dostępnym za karygodną cenę, i za co to, ja się pytam? Za jakąś kiepską młodzieżówkę? Ta książka zdecydowanie nie była warta tych 80 zł za jedną część (bo takie ceny mniej więcej były na Allegro). Ta książka zdobyła niezasłużoną sławę, a to wszystko dzięki grupom na Facebooku.

środa, 15 marca 2017

,,SILVER. TRZECIA KSIĘGA SNÓW" Kerstin Gier


Wielki finał Trylogii Snów! Są na świecie ludzie, którzy mają dostęp do snów. Z marzeń sennych można się bardzo wiele dowiedzieć - pogrzebać w świadomości i podświadomości. Można też popchnąć śniącego do czynów, których nigdy nie dopuściłby się na jawie... Główna bohaterka serii, Liv Silver, ma same kłopoty. Jej antagonista Arthur rośnie w siłę, blogerka Secrecy wie coraz więcej, a groźna Anabel znów pojawia się na sennych korytarzach. Liv musi połączyć siły z przyjaciółmi, żeby chronić siebie i bliskich przed niebezpieczeństwem, które czyha na jawie i we śnie.

środa, 2 listopada 2016

,,SIIVER. DRUGA KSIĘGA SNÓW" Kerstin Gier

,,SIIVER. DRUGA KSIĘGA SNÓW" Kerstin Gier
Sprawy Liv układają się coraz lepiej. Nowy dom i nowa rodzina okazały się całkiem w porządku. Romantyczny związek z przystojnym i bystrym chłopakiem trwa. Co tu dużo mówić - Henry ją uskrzydla! 
Niestety, każdy kij ma dwa końce, a sielanki nie są wieczne. Liv ma powody do niepokoju. Po pierwsze, anonimowa blogerka Secrecy wie o  Liv rzeczy, których nie powinna wiedzieć. Henry ma swoje tajemnice. Wiele tajemnic. Czyżby coś przed nią ukrywał? Po trzecie za drzwiami z klamką w kształcie jaszczurki czai się coś strasznego, mrocznego i złowrogiego...

piątek, 22 lipca 2016

,,Silver. Pierwsza księga snów" Kerstin Gier

,,Silver. Pierwsza księga snów" Kerstin Gier
Liv zawsze przywiązywała dużą wagę do snów. Ale odkąd zamieszkała w Londynie, znalazły się w centrum jej zainteresowań. Tajemnicze zielone drzwi. Gadające kamienne posągi. Niania z tasakiem w schowku na miotły... Tak, ostatnio sny Liv stały się bardzo dziwne. A szczególnie ten: czterech chłopaków, łacińskie inkantacje, dziwny rytuał, a wszystko to w nocy pośrodku cmentarza. No tak, Liv zna tych chłopaków z nowej szkoły - i zawsze, gdy spotykają się na jawie, oni zdają się wiedzieć o niej więcej, niż powinni... Chyba że... śnili ten sam sen, co ona?

Nie mogłam się powstrzymać by tej książki nie mieć na półce. Prawda jest taka, że kupiłam ją ze względu na okładkę. No kto z was nie skusiłby się na tak piękną okładkę w dodatku w grubej oprawie, a w środku z pięknymi zdobieniami. Takie książki często nas zachwycają i jest to naturalne, że chcemy je mieć na swojej półce. 

Czy książka równie mocno mnie zachwyciła swoim wnętrzem jak okładką? Oczywiście, że tak! Kto nie chciałby być w snach w pełni świadomym tego, co robimy, a już tym bardziej panować nad tym. Śnić wszystko z naszego życia. Jednak może i być w tym mroczniejsza strona, sny przecież nie zawsze są dobre. Kiedy Liv, odkrywa jakie tajemnice utajnia jej przyszywany brat i reszta z trójki przystojnych kolegów, jest bardziej tylko tym zaciekawiona i sama chce brać w tym udział. 
,,Silver. Pierwsza księga snów" Kerstin Gier
Mamy tutaj choć młodą to dość dobrze wykreowaną bohaterkę, z którą zaczynamy przygodę od pierwszych stron w dość śmiesznych okolicznościach. Na pewno muszę przyznać, że książka była bardzo zabawna. Raz w jednym momencie po prostu wybuchłam śmiechem, całe szczęście, że nikogo nie było w domu. Powieść ma również ciekawą fabułę i choć w tej części przez większość książki nie ma zbytnio zawrotnej akcji, to na końcu zaczyna się naprawdę sporo dziać. 

To rzadkość aby tak pięknie wydana książka była jednocześnie taka fajna. Cieszę się, że ją przeczytałam. Nie miałam okazji czytać innych książek tej autorki, a już polubiłam jej styl pisania. Polecam wam gorąco tę książkę. Jest to powieść młodzieżowa, ale jestem pewna, że dorośli również będą się przy niej dobrze bawić. 

Ja z niecierpliwością czekam na 2 część, a wy?

Ocena: 9/10
Autorka: Kerstin Gier
Tłumaczyła: Agnieszka Hofmann
Ilość stron: 409
Gatunek: powieść młodzieżowa
Rok wydania: 2016
Wydawnictwo: MEDIA RODZINA




piątek, 15 kwietnia 2016

,,Harry Potter i kamień filozoficzny" J. K. Rowling - mini recenzja

,,Harry Potter i kamień filozoficzny" J. K. Rowling
Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...

poniedziałek, 7 grudnia 2015

24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek - co widziałam, co kupiłam

24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek

Także i ja miałam okazję w tym roku uczestniczyć w Targach Książkowych. Było mi przykro, że nie pojechałam do Krakowa, ale jak się dowiedziałam, że są we Wrocławiu niezmiernie się ucieszyłam i nie mogłam się doczekać. Ja wybrałam się w sobotę 5, tylko wtedy miałam czas. Ludzi było całkiem sporo i przepchać się żeby coś zobaczyć było ciężko.
Chciałam się wybrać na warsztaty "Jak dobrze pisać recenzje", ale w sali było dużo osób a ja byłam niestety z tyłu i praktycznie nic nie słyszałam, więc nici z warsztatu. Pozostaje mi mieć nadzieję, że w miarę dobrze wychodzą mi recenzji.

Udało mi się zobaczyć Remigiusza Mroza, podpisywał książki, ja niestety nie miałam jego książki, ale to nie mój gatunek więc nawet nie kupowałam. Żałowałam tylko że nie było Agnieszki Grzelak i Agnieszki Tomczyszyn chciałabym ich autografy. Może za rok. Było całkiem sporo znanych wydawnictw jak i tych mało znanych, każdy mógł znaleść coś dla siebie. Dziwi mnie fakt, że książki były aż tak drogie, prawie w ogóle się nie różniły ceną ze sklepu. Stałam akurat obok jakiejś pani, która się czepiała pani z wydawnictwa co to za targi taniej książki jak drogo jest... Poparłam panią. ☺ 

24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek     24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek    24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek 24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek
 
 Dużo było autorów, którzy podpisywali książki, szkoda tylko, że żadnego z nich nie znałam.
Mówi się, że mało ludzi czyta książki, no ale jak wyjaśnić fakt, że na takich targach było ich aż tylu? Wydaje mi się, że chociaż część z nich przyszła tylko po prostu, bo było jakieś wydarzenie i koniecznie musi w nim uczestniczyć, nie dla książek. A ile z tych książek trafi na półkę nie przeczytanych? Zakładam że jakieś będą. Ja nie miałam do dyspozycji zbyt wiele pieniędzy, ale i tak kupiłam fajne książki, okazyjnie.

"Podaruj mi miłość", "Trafny wybór
 Udało mi się zdobyć "Podaruj mi miłość" ♥ strasznie się cieszyłam, że była. Kupiłam ją za 40 zł, drogo ale warto było! Sprzedawczyni powiedziała, że to premiera i jeszcze nie ma jej w księgarniach i dlatego mogę sobie wybrać jedną z książek, które były poniżej za darmo. Niestety nie było za fajnych książek do wyboru. Wzięłam "Trafny wybór" J.K. ROWLING kojarzycie? Autorka "Harrego Pottera", powieść bardzo mnie zaciekawiła mimo iż ma nie za ładny wygląd. Zaciekawił mnie fragment "Wybucha wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Kto przejmie władzę po Barrym? Jak daleko się posunie w tym zaciekłym konflikcie?" Książkę "Podaruj mi miłość" mam zamiar czytać na święta, aby była atmosfera, ponieważ jest tam 12 opowiadań miłosnych jak i związanych ze świętami. Książka jest śliczna.
Uciekinierka Kupiłam także w wydawnictwie Czarna Owca "Uciekinierka" z popularnej Czarnej Serii. Jest to sensacja, rzadko czytam takie książki ale liczę, że mi się spodoba. Napiszę relacje jak przeczytam. 
24. Wrocławskie Targi Dobrych Książek  Tutaj takie małe reklamy udało mi się podłapać od wydawnictw. Mam też bardzo fajny katalog z Czarnej Owcy. Wyjdą naprawdę super nowości. Ja czekam na kontynuację "Bety" ma wyjść w 2016 już nie mogę się doczekać. 
Miałam trudny wybór co wybrać na targach, ale w końcu znalazłam swoje książki
Teraz tylko czytać.  

wtorek, 10 listopada 2015

,,Zima koloru turkusu" Carina Bartsch - cz. 2

,,Zima koloru turkusu" Carina Bartsch

Przystojny, szarmancki i lekko arogancki Elyas, mężczyzna o turkusowych oczach, doprowadza Emely do szaleństwa. Podczas imprezy z okazji Halloween kompletnie mąci jej w głowie. Co zamierza osiągnąć swoimi zalotami? Dlaczego po namiętnych pocałunkach postępuje tak okrutnie? Dlaczego zniknął właśnie wtedy, gdy zdecydowała się mu zaufać? Zamilkł także tajemniczy internetowy przyjaciel. Czy Emely popełniła jakiś błąd? Czy ma jeszcze szansę na spotkanie miłości swojego życia? 

Skończyłam! O Boże naprawdę ją skończyłam? Ja nie chcę... Czemu nie można po prostu czytać o losach bohaterów ile się chce? Zdecydowanie za szybko się skończyła a ja za szybko przeczytałam. A najbardziej to się zżyłam z bohaterami. Ja nie czytałam o nich ja czytałam jakbym była z nimi i czuła ich emocje. Autorka stworzyła cudowna historię, która pozwala zatracić się bez reszty w książce i nie móc jej odstawić podczas czytania. Poważnie, ja o 1 w nocy nawet siedziałam i czytałam, bo nie mogłam się zmusić do odstawienia. To tak jakby przerwała nagle życie bohaterów.

"W czasie, który mogliby spędzić w domu, wegetują w szpitalnym łóżku. W czasie, w którym, dopóki jeszcze mają na to siłę, mogliby nadrobić wszystko, co do tej pory odwlekali. To czas... czas ich życia."
,,Zima koloru turkusu" Carina Bartsch

Pierwsza część skończyła się w niespodziewanym momencie, gdzie czytelnik na końcu ma masę pytań a brak odpowiedzi. Na szczęście w tej części autorka przestawia nam to najdokładniej. Jak już pisałam w recenzji "Lato koloru wiśni" książka była bardzo śmieszna i nie dało się ciągle nie śmiać. W 2 części natomiast tylko na początku możemy się spotkać  z lekkim humorem, później książka staje się bardziej poważna. Staje się pięknym i ciekawym romansem dwojga ludzi. W sumie... to przez całe 2 części nie ma romansu tylko wspólna nienawiść do siebie, bohaterów. Gdy już udaje im się zaufać sobie, nagle kolejna prawda wychodzi na jaw.

"Nie przytulaliśmy się, a raczej delikatnie się trzymaliśmy. Nasze policzki dotykały się. Jego oddech muskał moją szyję. Na moim ciele nie było miejsca, które nie pokrywało by się z gęsią skórką." 

Piękny fragment. Chciałam również podkreślić, że autorka bardzo dokładnie obrazuje uczucia bohaterów, głównie oczywiście Emely. Cała książka jest nacechowana emocjami. Ja sama czułam te emocje i czasami aż mi serce stawało. Carina Bartsch nawet jak opisuje zwyczajną sytuację to i nawet ona nie nudzi, czyta się z zainteresowaniem. Książka pokazuje nie tylko miłość dwojga ludzi ale również miłość rodziny i przyjaciół. 
Możemy znaleść, również bardzo ciekawą poradę. Gdy Elyas znajduje przyjaciółkę, która chciała popełnić samobójstwo tabletkami, próbował spowodować wymioty, a zabierając ją do szpitala wziął pudełeczko z tabletkami i pokazał lekarzom, dzięki czemu udało się szybciej ją uratować, bo wiedzieli jaki jest problem. Świetna nauka jak postępować w takiej sytuacji.

"Być może ani nie jesteś mu obojętna, ani nie chciał cię oszukać. Możliwe, że po prostu popełnił                                                                          głupi błąd."

,,Zima koloru turkusu" Carina Bartsch


"Bo kiedy o nim mówiłam, przed oczami wciąż miałam jego twarz? Bo każda myśl o nim była jak drut wrzynający się w moją skórę? I dlatego, że tak cholernie bolało, a ja nie chciałam tego więcej znosić."

Kocham te fragmenty w książce. ♥ Jest tyle pięknych cytatów, ale wszystkich tu nie wypiszę. 
Książkę gorąco polecam każdemu!!! W pierwszej części możecie się naprawdę dużo pośmiać a w drugiej wzruszyć i żyć emocjami bohaterów. Ja tej książki długo nie zapomnę. Cieszę się, że mam ją na półce. 
Ach zapomniałam powiedzieć, że kocham te okładki, są tak piękne, że prawie nie wypuszczałam książki z rąk by się napatrzeć. Jednym słowem POLECAM!

"Kiedy nie jestem blisko ciebie, czuję pustkę i tylko ty możesz ją wypełnić. Wystarczy, że na ciebie spojrzę, a zapominam o całym świecie. Jakbyś rzuciła na mnie klątwę..."

Recenzja "Lato koloru wiśni" KLIK

Ocena: 11/10
Autorka: Carina Bartsch 
Tłumaczyła: Emilia Kledzik
Ilość stron: 452
Rok wydania: 2015
Cena: 34,90 zł
Wydawnictwo: MEDIA RODZINA



poniedziałek, 2 listopada 2015

,,Lato koloru wiśni" Carina Bartsch

,,Lato koloru wiśni" Carina Bartsch

Czy dałbyś drugą szansę swojej pierwszej miłości?
Pierwsza miłość na zawsze zostaje w pamięci. Nikt nie wie o tym lepiej niż Emely, obdarzona nieco sarkastycznym poczuciem humoru studentka literaturoznawstwa. Po siedmiu latach znów spotyka przystojnego i czarującego Elyasa o turkusowych oczach. To brat najlepszej przyjaciółki, który już kiedyś wywrócił jej życie do góry nogami. Emely nadal nienawidzi go z całego serca. O wiele chętniej poświęca uwagę anonimowemu autorowi e-maili, który ma na imię Luca i zdobywa jej serce romantycznymi, czułymi wiadomościami. Ale czy można się zakochać w nieznajomym? 

"Dlaczego wiecznie musiałam się zmuszać do czegoś, na co w ogóle nie miałam ochoty? I dlaczego zawsze dawałam się zmusić?"

Zdecydowałam się jednak kupić tę książkę, tak byłam jej ciekawa. Ciągle czytałam, że ta książka ma dużo humoru a ja kocham takie książki. A zmieszanie romansu z dawką humoru tworzy najlepszą powieść.
Miłość jest czymś pięknym, ale czy potrafimy dostrzec, czy ktoś nam okazuje uczucia. Zazwyczaj tak, ale jeśli usilnie tej osoby nienawidzimy a ona nas kocha i się stara, my tego nie widzimy i myślimy, że to jakiś żart. Zdarzyło wam się kiedyś mieć gdzieś czyjeś uczucia i jego intencje?

"A przecież książki to jeden z najcenniejszych darów na ziemi. Kunsztownie zestawione słowa, które zmieniały się w melodię, a potem w obrazy. Białe, puste kartki, na których powstały światy większe od wszechświata."

Główna bohaterka jest spokojną studentką, dorabia w barze i nie potrzebuje więcej pieniędzy na życie niż 600 euro. Gdy przyjeżdża jej przyjaciółka do Berlina już na stałe bardzo się cieszy, dopóki nie okazuje się, że jest z bratem Elyasem. 
Elyas jest zakochany w Emely, ale chamskimi podrywami nigdy nie uda mu się jej przekonać, że ją kocha. Ma bardzo fajny wesoły charakter i po prostu go uwielbiam. Jest również Luca, który wymienia e-maile z Emely i okazuje się, że świetnie się dogadują, ale wciąż się nie spotkali. 
Oczywiście do końca książki nie dowiadujemy się kto to jest, ale ja jestem pewna że to Elyas, który się podaje za Lucę, zbyt wiele sytuacji na to wskazuje, lecz Emely o tym nie wie. 

"Prawdziwa sztuka polega na tym, by mieć kogoś, kto akceptuje cię takim, jakim jesteś. Jeśli nie było mi pisane znalezienie takiej osoby, zamierzam ponieść tego konsekwencje i pozostać sama." 

Jak już wcześniej mówiłam książka jest bardzo zabawna. Wymiana dialogowa jest kwintesencją tej powieści. Czasami po prostu musiałam odłożyć książkę, bo nie mogłam przestać się śmiać. Autorce naprawdę udało się rozbawić czytelnika i do samego końca jest utrzymywana dawka humoru z iskrzącym romansem. Czasami denerwowało mnie zachowanie bohaterki, bo przesadzała z swoim zachowaniem wobec Elyasa, ale myślę, że to wciąż był cel autorki, bo inaczej nie byłoby zabawnie. 

"Większość ludzi ukrywa się za maskami w obawie przed zranieniem."

Nie jestem pewna czy czytałam już wcześniej książki niemieckich autorów, ale ta autorka z pewnością będzie moją ulubioną. Książka kończy się tak, że się nie kończy....
To jest jakby urwane w połowie historii i człowiek siedzi sobie i nie wie co dalej. Ja się nieźle zdenerwowałam jak się tak skończyło bez odpowiedzi. Dlatego muszę mieć kolejną część zaraz, już, natychmiast! 

"Ludzie są jak marzenia i sny, ale one przecież nic nie znaczą... Są nieważne, tak jak sam człowiek. W porównaniu z całością, jedno jedyne życie nie jest nawet warte tego, by o nim mówić." 

Ludzie jeśli jeszcze nie przeczytaliście tej książki, to macie ją przeczytać i bez dyskusji. Chociażby dla humoru. Bohaterowie mają około 23 lat więc książka też dla starszych czytelników. I choć jest gruba tak szybko ją przeczytałam, że naprawdę się zastanawiam czy mi się nie skurczyła przypadkiem. 
Okładka jeszcze jaka śliczna. ♥ Do niej to już w ogóle mam słabość. A no i oczywiście do Elyasa bo ma piękne turkusowe oczy. 
Książkę gorąco polecam, naprawdę warto ją kupić i przeczytać, nie zanudzicie się! Tak myślę, oczywiście. :D Mam nadzieję, że ta bardzo długa recenzja was nie wystraszyła? :P 
,,Lato koloru wiśni" Carina Bartsch
Ocena: 10/10 
Autorka: Carina Bartsch 
Tłumaczyła: Emilia Kledzik
Ilość stron: 490 
Rok wydania: 2015
Cena: 34,90 zł
Wydawnictwo: MEDIA RODZINA