Jestem na

POZNAJCIE NOWĄ ZABÓJCZYNIĘ - ,,NIBYNOC" Jay Kristoff

,,NIBYNOC" Jay Kristoff

Na wstępie powiem tylko - wybaczcie, że ta recenzja będzie bez ładu i składu, ale zdałam sobie sprawę, że chcę coś o tej książce napisać, ale nie wiem do końca co... 


Zacznę od tego, że do przeczytania zachęciła mnie recenzja Kasi z bloga niekulturalnie.pl. Naprawdę nie pamiętam bym kiedyś przeczytała aż tak przekonującą opinię. 
No a po drugie książka jest naprawdę przepięknie wydana, ma magnetyczną i mroczna okładkę, grubą oprawę i czerwone brzegi. Stwierdziłam, że świetnie będzie wyglądać przy "Szóstce wron" i ,,Królestwie Kanciarzy" (okładkowa sroka 😅). 

O czym jest? 
Główną bohaterką jest szesnastoletnia Mia, która potrafi rozmawiać z cieniami. Po nie udanej rebelii ojca, jest ścigana i musi się ukrywać. Trafia do Czerwonego Kościoła i tam  zaczyna się uczyć na zabójczynię. 

Przez pierwsze 150 str. w ogóle nie ogarniałam o co chodzi i w ogóle nie pamiętam, co tam się działo, dopiero ogarnęłam sytuację jak już Mia trafiła do Kościoła i jestem trochę zła, że nie wiem co działo się na wcześniejszych stronach, ale nie chciało mi się też czytać tego jeszcze raz i tak miałam trudności ze skupieniem się na fabule, nie powinnam jej była czytać teraz, no ale już trudno. W złym momencie się za nią zabrałam przez co książka nie wywarła na mnie większego wrażenia. 

Powiem Wam, że fabularnie jest naprawdę dobrze, książka jest dopracowana pod każdym względem. Mamy dużo słów własnych, ale wszystko jest wyjaśnione i to aż zbyt dosadnie, czasami niektóre zdania lub słowa oznaczone gwiazdką były tak wytłumaczone, że samo tłumaczenie zajmowało jedną stronę. Nie zawsze chciało mi się je czytać, a to źle, bo jednak dzięki temu przynajmniej bardziej bym wiedziała, o co chodzi. Ale ogólnie jestem zaskoczona bo pierwszy raz spotykam się aż z tak długimi wyjaśnieniami w książce.

"- Zaczynasz od niczego. Nie miej niczego. Nie wiedz niczego. Bądź niczym."

Do akcji również przyczepić się nie mogę, bo naprawdę dzieje się dużo i cały czas, jest naprawdę ciekawie i emocjonująco. W książce przelewa się dużo krwi, trochę seksu, polityki, zdrad itd. 

Moim ulubionym bohaterem jest Tric i nienawidzę autora za jedną rzecz z nim związaną!

Książka jest naprawdę dobra, warta lektury, z pewnością Was wciągnie, a już tym bardziej jeśli lubicie takie klimaty. Porównałabym ,,Nibynoc" ciutkę do ,,Szklanego tronu" i do ,,Szóstki Wron"
Ja niestety chociaż nie zaangażowałam się w nią na tyle by była dla mnie świetna, to wiem, że jakbym ją czytała w innym momencie swojego życia, to byłabym w niej zakochana. Po drugi tom z pewnością będę sięgać. I oczywiście Wam ją polecam. 

7/10



"Jeśli nie możesz zranić tych, którzy zranili ciebie, czasem wystarczy zranić kogokolwiek."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz