Jestem na

,,PIĄTY PŁATEK RÓŻY" Brunonia Barry

,,PIĄTY PŁATEK RÓŻY" Brunonia Barry

Dziś o książce, która mnie zaskoczyła w wielu aspektach. Po pierwsze nie dajcie się zwieść okładce, jest strasznie myląca. Jest naprawdę piękna, ale sprawia wrażenie iż jest to po prostu kolejny romans, ja z kolei stawiałam, że będzie to bardziej obyczajówka, a dostałam więcej, o wiele więcej. Na prowadzenie bardziej wysuwa się kryminał, potem fantastyka, a następnie cała reszta. Ale tytuł z kolei pasuje perfekcyjnie. 

Akcja tej powieści toczy się w miasteczku Salem w stanie Massachusetts. To miejsce słynie z czarownic i przeprowadzanych w dawnych czasach na nich masowych egzekucjach. I pewnym sensie na tym opiera się cała fabuła + tajemnicze morderstwa. 
Z początku myślałam, że naszym głównym bohaterem będzie policjant, Rafferty, bo od niego się wszystko zaczyna, ale później pałeczkę przejmuje Callie, która jest ze wszystkim związana. Oczywiście później policjant również pojawia się w roli głównej, a do tego mamy smaczek w postaci innej bohaterki, Rose, która jest najciekawszym elementem całej fabuły. Jest tajemnicza, gada o rzeczach w które nikt nie wierzy i ma obsesję na punkcie dębów, uważa, że do niej mówią. 

Najbardziej zafascynowała mnie historia miasteczka, może i obiło mi się kiedyś o uszy, że było miejscem czarownic, ale nigdy na dobrą sprawę nie wiedziałam, co kiedyś się tam działo, a działo dużo i to złych rzeczy. Nie wiem ile jest prawdy w tym, co przedstawiła nam pisarka, ale wydarzenia tego miejsca zaabsorbowały mnie na tyle mocno, że mam ochotę bardziej poznać Salem. 

Styl pisania autorki jest naprawdę niesamowity, widać, że to mądra kobieta i umie posługiwać się słowem. Jej opisy bywają czasem bardziej wciągające niż dialogi, a potrafi pisać tak, że wyobrażałam sobie wszystko ze szczegółami i naprawdę mnie to przerażało, bo książka momentami dostarcza nam też dreszczyk emocji. Pojawia się wiele brutalnych opisów. 

"- Przekonasz się, że kiedy bardzo kogoś kochasz, jesteś w stanie znieść wiele rzeczy, co do których byłaś pewna, że nie będziesz ich tolerować - prawdziwych czy wymyślonych."

Tak jak wspomniałam wcześniej książka jest mieszanką gatunków. Romans pojawia się dość późno i jest bardzo subtelny, w dodatku dość ciekawy. Mamy tu też elementy obyczajowe, korzenie rodzinne, przeszłość, mieszkańców miasteczka. Elementem fanatycznym jest tutaj magia i te wszystkie rzeczy związane z Rose. A do tego całe to morderstwo, chciałabym napisać coś więcej, ale nie chcę Wam psuć radości z czytania. 

Książce czasami brakowało dynamizmu, chociaż historia naprawdę ciekawa, to czasami aż bardzo było rozwlekana. Najbardziej wkurzała mnie ta mała czcionka. Na ogół uwielbiam czcionkę Filii, bo jest duża i szybciej się czyta a tutaj jakże wielkie było moje zaskoczenie jak pierwszy raz zobaczyłam w książce tego wydawnictwa taki maczek. Aż bałam się zaczynać czytać, bo zawsze się męczę z książkami z małym drukiem, ale na szczęście pierwsze 5 str. było na tyle ciekawe, że dałam się porwać historii, jakby nie to, to czytanie jej byłoby męczarnią. 

Podsumowując: jeżeli szukacie książki, która zawiera w sobie coś więcej niż jedną historię, książki pełnej magii, o czarownicach, z morderstwem, niezwykle subtelnym lecz intrygującym romansem. Książki, która Was porwie narracją, historią, bohaterami, opowie Wam o Salem, jeśli jej nie znacie, to jest to tytuł dla Was. Jest to naprawdę dopracowana i niesamowicie dobrze napisania powieść! Spodziewałam czegoś innego, a dostałam coś o wiele lepszego, ciekawszego i innego. Książka zresztą idealnie wpasowuje się w jesienny klimat, ponieważ jej akcja rozgrywa się w tym czasie. ,,Piąty płatek róży" to wisienka na torcie literatury. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz