poniedziałek, 20 marca 2017

8 KSIĄŻEK, KTÓRE MNIE ROZCZAROWAŁY #1

Coś czuję, że taki post Was zaintryguje, a że nigdy Wam nie mówiłam o książkach, które mnie rozczarowały, to postanowiłam to zmienić. Szczerze to całkiem sporo ich się zebrało, bo aż 16, oczywiście w tym poście jest tylko 8, podzieliłam to na dwie części, więc będzie kolejna. W rzeczywistości jest o wiele więcej powieści, które mnie rozczarowały, ale to właśnie o tych chciałabym Wam wspomnieć. 

~*~


Pierwsza część tej trylogii była nawet okaj. Po kontynuację postanowiłam sięgnąć z ciekawości, co się stanie z bohaterami, ponieważ pierwszy tom skończył się dość szokująco. Spodziewałam się, że kontynuacja będzie bardziej intrygująca, ale okazała się być totalną klapą, a bohaterowie stali się mocno irytujący. Cała ta część to jeden wielki stek bezsensowej treści. Nawet nie sięgnęłam po 3 tom, bo po co... 



Fabuła brzmiała dość zachęcająco, no bo przecież miłość w tej książce to choroba  i się ją leczy, byłam ciekawa świata bez miłości. W dodatku wiele osób zachwala sobie tę trylogię, to w ostateczności postanowiłam spróbować, ale tylko zmarnowałam na nią czas. Fabuła nudna jak flaki z olejem, akcji tyle co nic, bohaterka słaba jak nie wiem co, w dodatku miejsce akcji okazało się być tylko jednym miasteczkiem, które se wymyśliło, że będą żyć bez miłości, myślałam raczej, że będzie to jakaś sprawa globalna, albo chociaż państwowa, a tu takie coś... Przyznaję, że zakończenie zachęca by sięgnąć po drugi tom, ale czuję, że też mi się nie spodoba, więc nie będę na niego tracić czasu. 



Dla tej książki, to ja chyba powinnam zrobić post pod tytułem ,,Znienawidzone książki", ale ona trafia do rozczarowań, ponieważ sięgając po nią nastawiałam się na naprawdę coś ciekawego, po opiniach ludzi, ale niestety, jak dla mnie to szkoda papieru na coś tak bezwartościowego. Bohaterowie w tej powieści są tak głupi, że aż mi IQ spada (nie żebym miała jakieś wysokie). Cała fabuła jest tak beznadziejna, że nie wiem czy się śmiać, czy płakać. A zakończenie jest po prostu żałosne i trywialne. 



Sięgnęłam po nią, ponieważ przeczytałam ,,Wyścig śmierci" tej autorki, który bardzo mi się podobał i pomyślałam, że może inne jej książki również są ciekawe. Niestety mój zawód był większy niż się spodziewałam. Myślałam, że będzie to coś na podobnego do ,,Zmierzchu", ale to jest o wiele gorsze niż ,,Zmierzch". Kolejna książka z fabułą totalnie bez sensu. No helow, jaka laska bierze i zaprasza jakiegoś obcego faceta do swojego pokoju i pozwala mu tam spać ( w dodatku jeśli jest on wilkiem). Nawet Bella w Zmierzchu miała ciutkę więcej rozumu (ale nie za wiele). W dodatku cała historia jest kiepsko skonstruowana i nudna.



A tej książki, to ja do tej pory nie mogę ogarnąć. Ją albo się uwielbia, albo nienawidzi, ja należę do tej drugiej grupy. Jak dla mnie ta powieść jest misz maszem. Nie wiem co o niej napisać, po prostu mnie rozczarowała i tyle... 



Ojj John Green chyba mi podpadł. Na początku książka sprawiała wrażenie całkiem fajnej, a przede wszystkim zabawnej, zwłaszcza, że z niej mam swój ulubiony cytat. Ale później, to już nie wiem co się w ogóle stało. Mieli się spotkać dwóch Greysonów no i okaj, myślałam, że coś będą razem robić, coś się wydarzy, coś ich łączy, a tak naprawdę spotkali się, chwilę pogadali i ich drogi się rozeszły, a książka dalej się toczy i dalej opisuje ich życie całkowicie osobno. Jaki to ma sens!? 



Spodobał mi się pomysł pisarki na książkę, w dodatku ten chwytliwy tytuł przyciąga uwagę, więc idąc tropem zaciekawienia, sięgnęłam. Niestety myślałam, że fabuła mnie czymś zaskoczy, a była trochę mdła i nijaka. Nic mi się nie spodobało. Ech nie wiem co jeszcze dodać...



Okaj, tutaj to zapewne sama popełniłam błąd, ponieważ nie lubię opowiadań. No ale okładka i wydanie takie piękne, w dodatku przedpremierowo (bo kupiłam na targach jeszcze przed premierą) to jakoś tak wyszło, że kupiłam. Niestety opowiadania mi się nie podobały. Jedyne jakie bardzo lubię to "Krampuslauf". Reszta jest nudna i jak dla mnie bezwartościowa. Miłość, miłością, ale raczej wolę jedną historię w jednym tomie, a nie opowiadania, które są nudne. 


Też Was któraś z tych rozczarowała? A może jakieś inne Was rozczarowały?
Jak widać, są to same młodzieżówki, więc teraz staram się je trochę ograniczać, aby uniknąć takich rozczarowań.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz